Rok 2020 był dla europejskiej kolei przełomowy. Oprócz zapowiedzi odtworzenia sieci europejskich pociągów nocnych uruchomiono nowe połączenia, które okazały się sukcesem mimo pandemii. Obecny może okazać się jeszcze lepszy, zwłaszcza w dynamicznie zmieniającym się sektorze transportu pasażerskiego. Wydawać by się mogło, że w czasach pandemii i ograniczenia mobilności nie ma szans na rozwój branży transportowej, a priorytetem staje się ograniczanie strat. Tymczasem ostatnie miesiące wyraźnie pokazały, że transport kolejowy pozytywnie wyróżnia się na tle transportu lotniczego czy drogowego. Ten rok, ogłoszony przez Unię Europejską Rokiem Kolei, pokaże czy kolej wróci na właściwe tory.

Zmierzch nocnych pociągów

Jeszcze kilkanaście lat temu dominowało przekonanie, że nowoczesna kolej pasażerska ograniczy się jedynie do kolei dużych prędkości, łączących największe miasta, oraz transportu regionalnego i aglomeracyjnego, które pełnią funkcje dowozowe. Stale rosła konkurencja ze strony innych rodzajów transportu zbiorowego, szczególnie lotniczego i autobusowego. Co prawda, kolej zawsze była postrzegana jako atrakcyjna forma podróżowania, ale raczej w czasie wakacji.

Międzynarodowe podróże kolejowe po Europie zazwyczaj nie były przystępne cenowo i atrakcyjne czasowo w porównaniu chociażby do połączeń lotniczych. W szczególności dotyczyło to właśnie pociągów nocnych, które pokonują długie trasy. Wymagają one specjalnego taboru, manewrów na stacjach węzłowych oraz podlegają niekorzystnym stawkom za dostęp do infrastruktury. Nadal nierozwiązanym problemem są ograniczenia w łatwym zakupie biletu na połączenia międzynarodowe.

Dużym ciosem był rok 2016, kiedy zlikwidowano większość nocnych połączeń kolejowych. Wszystko wskazywało na to, że będzie to definitywny koniec tego wyjątkowego segmentu przewozów pasażerskich, który pozwalał zasnąć w Warszawie i obudzić się wypoczętym w Kolonii.

Zaczęło się w Szwecji

W 2017 r. w Szwecji narodził się flygskam, czyli wstyd przed lataniem, który zachęca do dobrowolnej rezygnacji z lotu oraz poświęcenia swojego czasu i środków na rzecz alternatywnych form transportu, na przykład kolei. Flygskam ma w dużej mierze podłoże ekologiczne. Z czasem stał się fundamentem dyskursu publicznego i zaangażowania organizacji pozarządowych. Rosnąca presja społeczna doprowadziła do pozytywnych zmian w kształtowaniu krajowej i międzynarodowej oferty przewozowej w Szwecji. Przykładem może być pociąg nocny, który w najbliższych miesiącach połączy Sztokholm, Kopenhagę i Berlin. W planach są też kolejne bezpośrednie połączenia.

Oczekiwania społeczne w Europie stopniowo zmieniają paradygmat transportu kolejowego. Nie chodzi już o jak najszybsze i najtańsze przemieszczanie się z punktu A do punktu B, ale o przejazd w komfortowych warunkach z minimalnym oddziaływaniem na środowisko. W rezultacie w Europie zauważalne jest nowe podejście do kształtowania oferty przewozowej oraz postępujące otwarcie i liberalizacja rynku, które odbywa się z korzyścią dla pasażera.

Najbardziej istotne zmiany widać w stale rozbudowywanej ofercie pociągów nocnych. Zdecydowanym liderem w tym zakresie jest Austria, która odkupiła niewykorzystywane wagony sypialne i kuszetki oraz zdecydowała się na przywrócenie części połączeń. Dzięki tym działaniom Wiedeń stał się nieformalnym centrum europejskiej sieci nocnych pociągów.

Dialog to podstawa

Rozwój transportu kolejowego nie jest możliwy bez wsparcia politycznego, które na przestrzeni ostatnich miesięcy rośnie na dwóch poziomach. Na płaszczyźnie międzyrządowej sprowadza się do zacieśniania współpracy pomiędzy poszczególnymi przewoźnikami kolejowymi. Przykładem jest Trans Europe Express 2.0, który został ogłoszony na grudniowej konferencji narodowych przewoźników z Austrii, Szwajcarii, Niemiec i Francji pod patronatem niemieckiej prezydencji w Radzie. Ten długoterminowy projekt ma w założeniu ponownie połączyć najważniejsze europejskie miasta siecią nocnych połączeń kolejowych, które będą atrakcyjne zarówno pod kątem ceny, jak i czasu podróży.

Space+:Space-

Najciekawsza jest jednak promocja kolei jako zrównoważonego i atrakcyjnego środka transportu, która odbywa się na poziomie samorządowym. Warto w tym miejscu wspomnieć chociażby o decyzji radnych Pragi, którzy zamierzają dotować międzynarodowe połączenia kolejowe łączące czeską stolicę z europejskimi miastami. Zyska na tym Praga, która postawiła na kolej w rywalizacji z regionami dofinansowującymi połączenia lotnicze. Ta śmiała koncepcja wymaga oczywiście uprzedniej zgody Komisji Europejskiej, ale pokazuje też nowe spojrzenie na rolę kolei.

Wsparcie z Brukseli

Unia Europejska wytrwale i planowo stawia na rozwój kolei. Europejska Agencja Kolejowa (ERA), która jest europejskim regulatorem rynku kolejowego, konsekwentnie wspiera zwiększanie interoperacyjności kolei. Następuje to m.in. poprzez proces wdrażania Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym (ERTMS). Dzięki ERTMS możliwy jest technicznie prostszy przejazd pociągiem pomiędzy krajami przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu bezpieczeństwa, a w konsekwencji efektywniejsze poruszanie się po transeuropejskiej sieci kolejowej.

Ambitnym symbolem promocji kolei w 2018 r. był plan Parlamentu Europejskiego, aby każdy obywatel UE na swoje 18-te urodziny otrzymał międzynarodowy bilet kolejowy Interrail. Program ostatecznie przybrał formę pilotażu, w którym wzięło udział ponad 30 tys. Europejczyków. Co ważne, doprowadził do dyskusji o roli transportu kolejowego dla przyszłych pokoleń na poziomie unijnym, czego efektem jest właśnie Europejski Rok Kolei.

W ubiegłym roku główne media opiniotwórcze na świecie wiele uwagi poświęcały rozwojowi nocnych połączeń kolejowych w Europie. Z podziwem odnosiły się do zmian w podejściu do transportu kolejowego w UE.

Obiecująca przyszłość

W październiku 2020 r. po trzech latach negocjacji osiągnięto ostateczne porozumienie pomiędzy Parlamentem Europejskim i Radą, którego celem jest zwiększanie i uelastycznienie praw pasażerów w ruchu kolejowym, dzięki czemu kolej będzie bardziej dostępna i przyjazna dla pasażerów.

Unia zamierza też zwiększyć finansowanie inwestycji kolejowych w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Zamiast subsydiować w pierwszej kolejności inwestycje drogowe, UE będzie wspierać i promować ekologiczne środki transportu, do których bezsprzecznie zalicza się transport kolejowy.

To wszystko świadczy o tym, że kolej może liczyć na szczególne traktowanie ze strony instytucji unijnych, a nie tylko na zaszczyt ustanowienia tego roku Europejskim Rokiem Kolei.

Co to oznacza dla branży PR?

Pozytywne otoczenie administracyjno-legislacyjne to jedno, ale kolej potrzebuje również dobrej promocji, co jest szansą dla branży PR. Na polskich torach powoli pojawiają się kolejni zagraniczni operatorzy, którzy potrafią z sukcesem konkurować o pasażera. Kluczowe znaczenie mają dobrze prowadzone działania komunikacyjne. Powinny o nich pamiętać wszystkie podmioty na rynku kolejowym: zarządcy infrastruktury, przewoźnicy i dostawcy rozwiązań technologicznych. Warto, aby prowadziły zharmonizowane i skuteczne działania komunikacyjne, dzięki którym podróżni przekonają się do podróży koleją. Pandemia skutecznie wyhamowała tendencję wzrostową kolejowych przewozów pasażerskich w Polsce. Bez aktywnej komunikacji z pasażerami przywrócenie tego trendu nie będzie łatwe.